Partner wydania
To często jeszcze dzieci, ale najstarsi z nich zaraz staną w kolejce po pracę. Nie znają świata bez internetu, sprawnie dzielą uwagę i posługują się technologią cyfrową jak kolejnym narzędziem. Otwarci i bezpośredni. Nie lubią rutyny, chcą konsumować, mają wysoce sprecyzowane potrzeby, własny język (!), a ich życie toczy się błyskawicznie. Zapomnijcie o rozpuszczonych Millenialsach, nadchodzi generacja Z!

Średnio co 10 lat wchodzi na rynek pracy nowe pokolenie. Każde z nich wnosi do świata coś od siebie, bo i sam świat ulega dynamicznym przemianom. Rodzice dzisiejszych 40-latków pracowali, by przeżyć. Odbudowywali przecież świat po wojnie. Ludzie, którzy obecnie są w średnim wieku nazwani zostali Pokoleniem X, bo mają ciągły dylemat moralny. Dostrzegli już siebie i swoje potrzeby, ale dalej żyją w zasadzie tylko po to, żeby pracować. Po nich z kolei nadeszło Pokolenie Y, nazwane też Millenialsami. Tu już zaczęły się schody: wychowani w okresie rosnącej prosperity i przy postępującej rewolucji technologicznej, porzucili autorytety swych poprzedników i skupili się na sobie. Pracują tylko tyle, żeby żyć i móc się realizować. A po nich w kolejce czekają już następni. Czego oczekiwać od Pokolenia Z? Jacy są i jaką wybiorą drogę przez życie? Zobaczcie sami.

Pokolenie Z bywa określane również pokoleniem online. Przyjmuje się, że to ludzie urodzeni po 1990 roku, jednak granica jest płynna, przesuwając się raczej do daty uruchomienia wyszukiwarki Google (1998 rok). Nie znają świata bez internetu, technologia ta była już w powszechnym użyciu w chwili ich narodzin. Do tego umożliwiła im dostęp do sieci przy pomocy rozmaitych urządzeń: smartfonów, tabletów, laptopów i smartwatchów. Przedstawiciele Pokolenia Z uczyli się je obsługiwać równocześnie z nauką chodzenia i mowy. Dziś nie wyobrażają sobie bez cyfrowych gadżetów życia, tak jak my nie wyobrażamy go sobie choćby bez czajnika. "Zety" chętnie więc komunikują się przez internet i szybko potrafią zdobyć potrzebne informacje, choć są świadomi zagrożeń. Łatwość dostępu do wiedzy powoduje jednak, że z jednej strony są mocno samorozwojowi i ambitni, z drugiej zaś – skupieni na sobie i oczekujący szybkiej gratyfikacji. Świat ma być dla nich!

Żeby sięgać po interesujące ich dane "Zety" angażują się w różne działania. Starają się rozwijać swoje zainteresowania, są też wyjątkowo aktywni online: piszą na forach, dzielą się w sieci opiniami, zaprzyjaźniają z ludźmi z drugiego końca świata, studiują na kilku fakultetach, uczą się języków obcych lub sztuki programowania. Nie znają granic, z łatwością więc przychodzi im podróż w nieznane (znane z internetu) i robienie tam czegoś, co ich wyjątkowo interesuje. Umiejętność nawiązywania kontaktów w sieci wcielają też w życie codzienne. Świat, który zaoferował im tak wiele, ma dla nich dużą wartość. Nie wahają się więc wyjść "do realu" i wdrożyć w działania, które mogą coś dla owego świata zmienić na lepsze. Chętnie uczestniczą w stażach, praktykach, wolontariatach, organizują akcje charytatywne, pomagają innym i… sobie nawzajem.

Pokolenie Z postrzegane jest też jako to, które nie potrafi skupić się zbyt długo na jednej czynności. Jest to spostrzeżenie celne, ale nieco mylące. Przedstawiciele tego pokolenia atakowani są zewsząd potokami informacji, więc kilka sekund musi im w tym zalewie wystarczyć na ocenę atrakcyjności danego komunikatu. Taka informacja ma być do tego podana na kilka sposobów, żeby była łatwo dostępna w każdej chwili. Są jednak dzięki temu wielozadaniowi. Mają wysoką podzielność uwagi i potrafią wykonywać kilka czynności jednocześnie. Nie lubią rutyny i ograniczeń. Chętnie podejmują pracę zdalną, by móc robić kilka ulubionych rzeczy jednocześnie. Ulubiony to słowo klucz: "Zety" oczekują, że postawione przed nimi zadania będą ciekawe, rozwijające ich umiejętności, ale przede wszystkim – przyniosą im satysfakcję. Lubią mieć przy tym swobodę decyzji i duży zakres możliwości wyboru.

"Zety" mają świadomość zachodzących w świecie zmian i rozumieją, że na ten świat mają wpływ. Doskonała znajomość technologii cyfrowych, kreatywność, samodzielność, ale też swoboda, elastyczność i dbałość o własne potrzeby skłaniać będą ich do wyboru nie stanowisk (te pozostawią starszym kolegom jako nudne), ale projektów czy zadań. Takich, gdzie sami będą decydować, co robią i jak często to robią. Ich praca skupi się wokół internetu. Jako kierunek wybiorą technologię IT, dziennikarstwo internetowe, social media, projektowanie stron www czy animacje komputerowe. Albo założą własny biznes, bo hierarchię w pracy odrzucają, stawiając na partnerskie relacje. Bliżej im do freelancera niż pracownika, jednak na ostateczną opinię o "Zetach" trzeba jeszcze poczekać. Wszak dopiero wchodzą w dorosłe życie.